Artykuły

Wśród świdermajerów. Otwock i okolice

Hinzugefügt: 2013-08-11

Otwock to senne miasteczko, którego mieszkańcy w większość pracują w stolicy. Tymczasem warszawiacy chętnie wsiadają do kolejki SKM, by po niespełna godzinie móc przespacerować się po tej uroczej okolicy. Jakie walory w niej dostrzegają?

Wczasowa Linia Otwocka

Otwock wieńczy odcinek linii kolejowej, przy której znajdują się osiedla, słynące niegdyś jako letniska. Dziś Anin, Miedzylesie, Radość, Miedzeszyn i Falenica administracyjnie należą do Warszawy, a po dawnych domach wczasowych nie ma śladu. Być może Otwock zachował najwięcej z dawnego klimatu i ma najwięcej do zaoferowania szukającym miejsca na podwarszawską wycieczkę.

Jak ważna dla mieszkańców jest tutejsza linia kolejowa świadczyć może inspiracja, jaką daje. W pobliżu stacji Międzylesie otwarto Cafe Peron, zaś w samym budynku kolei w Falenicy stworzono klimatyczną kinokawiarnię.

Wzdłuż linii otwockiej rozpościera się Mazowiecki Park Krajobrazowy. Uważa się, że ten podwarszawski rejon ma wyjątkowo korzystny dla zdrowia klimat. Stąd Otwock rozwinął się na przełomie XIX i XX wieku jako miejscowość sanatoryjno-uzdrowiskowa. Do Otwocka, Świdra i Śródborowa do dziś zjeżdżają cierpiący na choroby płuc.

Las świdermajerów

Otwock i okoliczne miejscowości są silnie zalesione. Pośród licznych drzew nietrudno wypatrzeć domy w charakterystycznym stylu. Te drewniane budowle posiadają spadziste dachy oraz werandy i ganki o misternych, ażurowych zdobieniach. Twórcą stylu „świdermajer” był Michał Elwiro Andriolli. To on, po osiedleniu się w Otwocku w 1880 roku, rozpoczął projekt rozbudowy bazy noclegowej i zaczął promować letnisko wśród ludzi kultury. Przyciągnęło ono między innymi późniejszego polskiego noblistę, Władysława Reymonta. Dziś jego willa nazywana jest przez mieszkańców „Reymontówką”. Ulica, przy której stoi dom, nosi oczywiście imię pisarza.

Dowcipną nazwę „świdermajer” ukuł dla tego stylu Konstanty Ildefons Gałczyński, który połączył nazwę lokalnej rzeki z terminem „biedermeier”. W tym stylu, zwanym również nadświdrzańskim, wzniesiono na początku ubiegłego stulecia pensjonat Gurewicza. Warto spojrzeć na ten, dziś zrujnowany, dom u zbiegu ulic Filipowicza i Armii Krajowej. Jest to największy drewniany budynek w Europie. Znalazło się w nim miejsce nawet na salę koncertową. Otaczający go plac był dawniej obsadzony pieczołowicie pielęgnowanymi roślinami, w tym egzotycznymi.

Atrakcje Otwocka

Wspomniany poeta został patronem otwockiego liceum ogólnokształcącego. Szkoła imienia Gałczyńskiego mieści się w imponującym budynku, który powstał w dwudziestoleciu międzywojennym jako siedziba kasyna. Starszy od niego jest gmach ratusza przy ulicy Armii Krajowej. Przy Warszawskiej dojrzeć można zrujnowaną już mocno ceglaną willę „Julia”, wzniesioną pod koniec XIX wieku. Warto zwrócić uwagę na budynek dworca kolejowego. To właśnie Kolei Nadwiślańskiej Otwock zawdzięcza swój rozwój. Na ulicy Narutowicza znajduje się Muzeum Ziemi Otwockiej, w którym zapoznać się można z historią terenów i ich uzdrowiskową przeszłością.

W Otwocku ma oddział Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze. Nie brakuje tras rowerowych i ciekawych szlaków pieszych. Są też urokliwe kawiarnie i cukiernie. Podczas letnich weekendów nie brak chętnych do wypoczynku nad rzeką Świder. Kilka lat temu wzniesiono nad nią, na wysokości sąsiadującego z Otwockiem Józefowa, hotel i spa. Goście mogą cieszyć się imponującą ofertą  eleganckiego obiektu. A jeśli wybiorą się na spacer po malowniczej okolicy, mogą nawet natknąć się na stadko kóz.

oprac. Agnieszka Budyńska, fot. Liceum im. Gałczyńskiego w Otwocku (wikimedia commons)